Gazeta Wyborcza – pierwszy artykuł o Manufakturze Czasu!

No i stało się…

…ukazał się pierwszy artykuł o Manufakturze Czasu – wywiad znajduje się w dzisiejszej Gazecie Wyborczej, wersja on-line oraz w wydaniu drukowanym – dodatek Katowicki ! 🙂

Wywiad GW 1Fragment artykułu:

Posiadacze luksusowych współczesnych samochodów często z sentymentem spoglądają na doskonale utrzymanego 30-letniego mini morrisa, 40-letnie porsche czy 50-letnią warszawę. Wielu chciałoby mieć w garażu takiego oldmobila.

Maciek ma podobnie, ale on z sentymentem spogląda na Zenitha El Primero z 1969 roku i to jego najchętniej widziałby nie tyle w swoim garażu, co na półce. Zegarek – zaprezentowany światu po raz pierwszy 10 stycznia 1969 roku – wciąż przyprawia miłośników tradycyjnego zegarmistrzostwa o szybsze bicie serca.

Wywiad GW 4W swojej kolekcji Maciek zgromadził kilkadziesiąt perełek, wśród nich m.in. zegarek Cyma Conquistador Automatic, czyli luksus z czasów PRL-u, zakupiony w Polsce w 1979 roku w sklepie nr 268 należącym do Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Handlu Wewnętrznego w Katowicach. W gablocie jest też koktajlowy Ernest Borel Cocktail Watch, zaprezentowany światu po raz pierwszy w 1952 roku, który zafascynował publiczność opatentowanym systemem dwóch nałożonych na siebie dysków.

W kolekcji są też Omega Geneve Automatic, wyposażona w kalendarz i prezentację dni tygodnia po polsku, a także współczesna Certina Automatic Limited Edition z kolekcji DS, której wytrzymałość potwierdzano w latach 60. podczas ekspedycji szwajcarskich alpinistów na szczyt Mount Dhaulagiri w Himalajach…”

Artykuł Gazeta Wyborcza - zdjęcia Gazety Wyborczej

………………………………………………………………………………………………………………………………….

Cały artykuł:

Miłośnik zegarków mechanicznych:
Nigdy nie założę na rękę zegarka na baterie.

Cała galeria zdjęć:

(Visited 198 times, 1 visits today)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Po godzinach. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Gazeta Wyborcza – pierwszy artykuł o Manufakturze Czasu!

  1. TimeDoctor pisze:

    Witam.
    Niestety Panie pp47 ale nie mogę się z Panem zgodzić.
    Dlaczego mówi się ,że zegarki mechaniczne mają „duszę”? Może dlatego,że przy ich konstruowaniu twórca musiał włożyć trochę „siebie”, człowieczeństwa oraz ,że przy każdym kolejnym egzemplarzu nie wystarczy wcisnąć enter i za 10 minut niespełna mamy kompletny zegarek kwarcowy. Oczywiście technologia kwarcowa wyprzedziła mechaniczne zegarki dokładnością chodu ale ręczna praca ludzka ZAWSZE będzie bardziej ceniona niż masowa produkcja. Ot cały powód dlaczego niektóre firmy nie produkują w ogóle zegarków kwarcowych.
    pozdrawiam

  2. pp47 pisze:

    Nie mogę uwierzyć, że rzeczywiście z takim lekceważeniem wyrażał się nasz Gospodarz o zegarkach kwarcowych, cyt. „Nigdy nie założę na rękę zegarka na baterie!” To bowiem wskazywałoby na jego ignorancję w sprawach zegarkowych, a o to p. Maćka nie podejrzewam.
    Zegarki kwarcowe bowiem, mimo że, bywa, tak tanie i powszechne zawierają w sobie taki ładunek osiągnięć technologicznych, że mało który z zegarków mechanicznych, nawet z wodotryskami (zwykle zresztą nieużytecznymi w codziennym uzytkowaniu) może się z nimi równać. Nie chcę tu wchodzić w sprzeczkę na ten temat, a zatem jako dowód powyższych stwierdzeń przypomnę, że osiągnęliśmy poziom cywilizacyjny pozwalający na stworzenie naręcznego zegarka kwarcowego dopiero dobre kilkaset lat po tym, jak już potrafiliśmy produkować zegarki mechaniczne.
    Teraz produkowane są też zegarki kwarcowe, które swoją klasą, złożonością konstrukcji, walorami estetycznymi, a także, niestety!, ceną nie ustępują wybitnym zegarkom mechanicznym,- proszę zapoznać się np. z takimi markami jak np. Citizen Campanola, czy Grand Seiko Quartz. Ten ostatni ma m.in. taką cechę, że wymaga smarowania dopiero po…50 latach, a wskazuje czas z dokładnością nie gorszą niż 15 sek…na rok. A wykonanie, uroda tych zegarków moim zdaniem lepsze jest od np. rolexa czy omegi. Jedyna wada, jaką w nich znajduję to..ich ceny;-), które zaczynają się od niskich stanów kilku tysięcy $ i dalej idą w góra. Ale MZ sa to dobrze wydane pieniądze za pozornie tylko” pospolity” kwarc.
    A na fotce jeden z moich ostatnich nabytków, niestety używany (bo akurat nie miałem minimum 2 tys USD na zbyciu na nowy egzemplarz;-) i w nie najlepszym stanie Seiko Grand Twin Quartz. Chodzi z podaną wyżej dokładnością, mimo, ze pochodzi z 1978r., a to dzięki temu, ze mechanizm sterowany jest dwoma kwarcami (co zresztą podkreślone jest na oznaczeniu na tarczy i koronce) , co umożliwia kompensację zarówno temperaturową, jak i zmian częstotliwości w wyniku procesów starzenia kwarcu.

    • Maciej Kopyto pisze:

      Media rządzą się swoimi prawami…szczególnie dziś – w natłoku i gąszczu informacji, ciężko „przebić” się nawet z ciekawym artykułem, jeśli nie ma nośnego tytułu…

      Proszę mi wierzyć, że ten i tak jest „łagodny” w stosunku do pierwszej propozycji jaką otrzymałem od Redakcji Gazety…

      Do tytułu proszę nie przywiązywać wagi, ja kocham zegarki mechaniczne, ale wcale nie mam zamiaru udowadniać wyższości jednych nad drugimi…w artykule liczy się treść, cieszę się przede wszystkim, że poprzez mój blog i moją skromną osobę być może choć kilka osób odgrzebie swoje stare, dawno zapomniane zegarki mechaniczne i znów spojrzy na nie przychylnym okiem…

      Chodzi o wywołanie konstruktywnej dyskusji…i widać tytuł się temu jednak przysłużył 😉

      Pozdrawiam

      MK

    • Krzysztof pisze:

      Bardzo ładny zegarek, sam jestem coraz większym fanem zegarków SEIKO Grand, Credor.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *