Zaufany i profesjonalny Zegarmistrz stanowi dla kolekcjonera zegarków nieoceniony skarb. Wszystkie czasomierze – czy stare, czy nowe – wymagają regularnego serwisowania, czasem także naprawy lub odświeżenia stalowej koperty i bransolety.

Kilka lat temu, kiedy moja pasja zegarkowa stopniowo rozwijała się, a w mojej kolekcji zaczęły pojawiać się coraz to ciekawsze i coraz droższe modele, musiałem powierzyć wszystkie nowe nabytki Zegarmistrzowi, który wykaże się dbałością o detale, profesjonalizmem oraz indywidualnym podejściem do każdego klienta.

Po kilku mniej lub bardziej udanych próbach na terenie Śląska, trafiłem do Zakładu Zegarmistrzowskiego Pana Adama Graczyka w Katowicach, na ul. Kochanowskiego 11.

Był to początek wspaniałej współpracy i zegarkowej przyjaźni, która trwa do dziś.

Pan Adam jest Dyplomowanym Mistrzem Zegarmistrzostwa, a rozległą wiedzę zdobywał terminując w zakładzie zegarmistrzowskim w Siemianowicach Śląskich oraz uczęszczając na kursy zawodowe do mistrzów z Krakowa. Naukę rzemiosła ukończył w 1988 roku i od tego momentu nieprzerwanie pracuję w zawodzie, ciągle doskonaląc swoje umiejętności.

Zegarmistrz 2 Pomimo, iż Pan Adam ma stale kolejkę czasomierzy wymagających przeglądu lub naprawy, udało mi się namówić Mistrza Zegarmistrzostwa, aby podzielił się z czytelnikami Manufaktury Czasu swoją wiedzą!

Dlatego, jeśli masz pytania dotyczące zegarków – mechanicznych lub kwarcowych – które nurtują Cię od dawna – na tej stronie masz niespotykaną dotąd możliwość zadać je bezpośrednio profesjonalnemu Zegarmistrzowi z ogromnym doświadczeniem zawodowym!

Zadaj pytanie w formie komentarza – a na Twoje pytanie odpowie
Mistrz Zegarmistrzostwa – Pan Adam Graczyk !

……………………………………………………………………………………………………………………………………….

UWAGA : W kwestii wyceny jest osobna strona: Wycena zegarków vintage !

Pan Adam pomaga Czytelnikom jedynie w kwestiach technicznych !!!

 

(Visited 60 411 times, 6 visits today)

Ten post ma 1 534 komentarzy

  1. Agata

    Bardzo proszę o podanie kontaktu do Pana Adama.
    Chciałabym zgłosić się z zegarami i zegarkiem na miejsce działalności 🙂
    pozdrawiam,
    Agata

  2. Krzysztof

    Witam
    Map pytanie, co pan sądzi o mechanizmach nie wiem czy to marka ale chyba tak się pisze, Seagull TY1906, proszę o opine czy to jakieś w miare mechanizmy, czy lepiej nie kupować zegarków wyposażonych w to.

    1. Adam

      Witam.
      Niestety mam tylko złe wspomnienia po zegarkach z chińskimi mechanizmami.
      Być może się zraziłem naprawiając „Rolexy” z Egiptu.
      Mam nieodparte wrażenie, że z chińskimi zegarkami jest tak jak z angielskimi trawnikami. Posiać trawę każdy może ale wieki tradycji zobowiązują.
      Pozdrawiam.

      1. pp47

        Muszę przyznac, że z przykrością, zażenowaniem i rozczarowaniem przeczytałem odpowiedz p. Adama, który, przedstawiony tu jako profesjonalista, powinien utrzymywać pewien poziom wiedzy.
        Tymczasem jego odpowiedż można by przyrównać do stwierdzenia, że poniewaz spotkał się kiedyś z marnym zegarkiem jakiejś firmy szwajcarskiej (a są takie, nawet produkowały ongiś jedno- czy bezkamieniowce) to odradza teraz zakup np. omegi..;-)
        Pytający chciał uzyskac opinię nie nt. doświadczeń z nieokreslonymi mechanizmami, które dostały się w rece p. Adama, ale o konkretny mechanizm konkretnej firmy Seagull. Otóż informuję, także p. Adama, że jest to firma istniejąca już 60 lat, która sama wytwarza, bagatela, „drobne” 25% CAŁEJ światowej produkcji zegarków mechanicznych, nie licząc produkcji kooperacyjnej dla praktycznie wszystkich producentów szwajcarskich.
        Swoich produktów nie wstydzi się i od dawna oznacza je własnie marką Seagull (a nie żadne rolexy itp i inne podróbki). Potrafi wszystko, co wchodzi w zakres tzw. haute horology, czyli najwyższej sztuki zegarmistrzowskiej, m.in. np. repetiery czy tourbiliony
        http://www.seagullwatch.eu/tourbillon.php
        w tym także 3-y osiowe!!
        Najdroższe zegarki jej produkcji, na najbardziej moim zdaniem wymagającym rynku, czyli (i znów tu p. Adama zapewne zaskoczę;-) w..Hongkongu osiągają ceny 5-cyfrowe w USD. A dlaczego HK jest wymagający, — liczba sprzedawanych do Hongkongu zegarków szwajcarskich jest blisko 2-a razy wyższa niż eksport do USA, chociaż dochód Chińczyka w Hongkongu jest taki sam jak Amerykanina.
        Na marginesie,-skromny zegarek marki Seagull nosił m.in. prezydent Bush.
        Ten konkretny model nie jest mi znany, z oznaczenia wynika, że wyprodukowany został w HK. Zapewne jest to ostatnia modyfikacja wyśmienitego werku Venus 175, na którego licencję całkowicie legalnie kupiła ongiś Seagull. Jesli omawiany werk posiada tzw koło kolumnowe to własnie tak jest. Tak czy inaczejMZ mechanizmów wyprodukowanych i oznaczonych przez Seagull żadną miarą nie należy się obawiać!
        Pamiętać jednak nalezy, że Chiny to kraj olbrzymi, i jest tam wielka liczba warsztatów, warsztacików i fabryczek produkujących części zegarkowe i zegarki. Nie występuja one pod żadną zarejestrowaną nazwą, nie dbają o jakość i właśnie ich nalezy się wystrzegac. I to fachowiec powinien wiedzieć, jak równiez i to, że renomowana firma , taka jak Seagull z nimi nic nie ma wspólnego (może oprócz tego, że jej odpady!! są często przez te warsztaciki wykorzystywane) i żadnych „rolexów” itp. nie produkuje!
        PS. A o tym trawniku podlewanym od stuleci to tez fachowiec powinien wiedzieć, że wbrew europejskiej, a szczególnie szwajcarskiej reklamie to nie w Szwajcarii stworzono podwaliny pod przemysłową produkcję zegarków o powtarzalnej, dobrej jakości. Przeciwnie, taką produkcje kiedyś do Szwajcarii , wraz z know-how przeniesiono, bo kraj ten, wówczas dość ubogi;-), dysponował nadmiarem taniej siły roboczej i taniej tam było zegarki produkować.

        1. Adam

          Nie: „…spotkał się kiedyś z marnym zegarkiem jakiejś firmy szwajcarskiej (a są takie, nawet produkowały ongiś jedno- czy bezkamieniowce) to odradza teraz zakup np. omegi..;-)…”
          Raczej ujął bym to:
          -miałem w rękach mnóstwo chińskich zegarków i nie wzbudzają one mojego zaufania.
          Firma Sea-Gull niewątpliwie wygląda lepiej na tle produkcji swoich ziomków. Niestety niesmak pozostaje.
          Wszystkie przytoczone przez Pana cyfry odnośnie produkcji tej firmy robią wrażenie ale nie posuwają dyskusji na temat jakości tych czasomierzy ani krok.
          A jak Pan ocenia firmę Ingersoll? Mechanizm jest chiński…
          Któryś z amerykańskich prezydentów nosił Timexa.
          Nie zmieni to mojej opinii, że to dobrze rozreklamowany kawałek nierozbieralnego plastikowego mechanizmu.
          Znają go wszyscy.
          Innym tematem są zegarki elektroniczne tej firmy.

          Nie napisałem, że Anglicy wymyślili trawnik 😉
          Ani nie twierdzę, że Szwajcarzy wynaleźli seryjną produkcję zegarków. Oni są w tym dobrzy. A ich produkty są synonimem precyzji i piękna (tego technicznego).

          Reasumując. Nie ślęczę przed internetem w celu wyszukania jakiej wielkości produkcję ma firma X czy Y.
          Taka informacja ma znikomy wpływ na to czy zegarek da się naprawić czy nie.
          Jakość produktów mam prawo oceniać subiektywnie na podstawie zwykłych oględzin.
          Jeżeli założyciel wątku zdecyduje się jednak na zakup zegarka marki Sea-Gull to pozwolę sobie zacytować samego siebie: „da się naprawić” 😉
          Pozdrawiam.

          1. pp47

            To i ja zreasumuję,- dostał Pan pytanie o jakość konkretnego mechanizmu konkretnej firmy. I mimo, ze jak sam Pan napisał, jakość można ocenić dopiero na podstawie oględzin, to śmiało udzielił Pan odpowiedzi generalnie firmę dyskredytującą nie tylko nie znając tego mechanizmu, ale nawet, jak wynika z Pana dotychczasowych wypowiedzi, nie mając tzw. „zielonego pojecia” co to za firma i co sobą reprezentuje, -zaiste, bardzo to profesjonalne…
            A jest to firma, jak już pisałem, renomowana, której klienci gotowi płacić po kilkadziesiąt tysięcy zł (w przeliczeniu) za niektóre jej modele z takimi komplikacjami, ze piszac bez ogródek i owijania w bawełnę, nie bardzo potrafiłby Pan zapewne zabrać się do ich rozbiórki, nie mówiąc już o naprawie.
            Nie jest to zresztą personalny przytyk do Pana, myślę, że większość naprawiaczy w Polsce (choć często maja oni wysokie o sobie mniemanie) nie bardzo wiedziałaby co robić np. z dwuosiowym tourbillionem, albo z wiecznym kalendarzem połaczony z minutowym repetierem. A takie zegarki produkuje Seagull. Co gorsza brnie Pan w zaparte, dalej przywołując tu rozmaite firmy nic z tematem poruszonym przez pytającego nie mające wspólnego.
            Rozpisuję się tu m.in. dlatego, że Pana postawa jest niestety dość typowa dla dużej części środowiska zegarkowych naprawiaczy w Polsce. Celowo napisałem „naprawiaczy” a nie zegarmistrzów, bo tych ostatnich jest u nas baaardzo niewielu. Większość co najwyżej rutynowo czyści i wymienia kilka najpopularniejszych mechanizmów, a to, co wykracza ponad to albonie przyjmuje (co i tak dobrze), albo w „naprawie” zepsuje.
            Ich wiedzę o tym, co się na świecie dzieje dość dobrze ilustruje fakt, ze Pan przecież żyjącyod lat z zegarków dopiero tu i teraz dowiedział się o istnieniu firmy produkującej 1/4 wszystkich zegarków na świecie…,
            Inny przykład to renomowany jakoby i cieszacy się opinia kompetentnego warsztat w stolicy, gdzie pracownicy ze zdziwieniem i niedowierzaniem dopiero ode mnie dowiedzieli się, ze mechanizmy o wysokiej częstotliwości 36.000 powinny byc w częsci smarowane smarami specjalnymi, półstałymi i pewno do dziś nie wiedza dlaczego (bo tego im nie powiedzałem…;-)

            1. Maciej Kopyto

              Panowie,

              śledzę Wasza dyskusję i uważa, że to moment, w którym muszę interweniować.

              Więc teraz ja podsumuję:

              Jeśli Pan Adam zechce odpisać na ostatni komentarz Pana pp47 – to jak najbardziej ma do tego prawo…

              Jeśli nie, to myślę, że dyskusja jest zamknięta !

              …natomiast Panu o pseudonimie pp47 sugeruję, aby występował w kolejnych komentarzach tego typu nie pod pseudonimem, tylko pod swoim imieniem i nazwiskiem…najlepiej, aby napisał coś o sobie, bo widzę, że wiedzę ma Pan naprawdę dużą, przekazuje Pan cenne i ciekawe informacje, ale forma w jakiej Pan pisze i bezpardonowo traktuje ludzi absolutnie mi się nie podoba – szczególnie, że pisze Pan to jako osoba anonimowa…

              Krytykę można przedstawiać, ale nie należy robić tego anonimowo – jak obecnie robi to cała masa hejterów w internecie – tylko, nie owijając w bawełnę, trzeba mieć odwagę i podpisać się swoim prawdziwym imieniem oraz nazwiskiem…jeszcze kulturalniej i na poziomie byłoby dorzucić garść informacji o sobie, może jakąś stronę internetową? może jakiś link do firmy lub osiągnięć jakie się ma…

              po prostu nie znoszę krytykanctwa ocierającego się o brak kultury,a wręcz nawet chamstwo – bo tę samą informację można przekazać w sposób jasny i grzeczny – co świadczy o poziomie człowieka, i w sposób obraźliwie arogancki – co świadczy o …..o czym świadczy, każdy wie…

              Reasumując: nie kasuję, ani nie modyfikuję treści powyższych komentarzy – każdy ma prawo do swojego zdania, i ja daję na moim blogu możliwość wypowiedzenia go…tym bardziej, że jest w tych komentarza wiele ciekawych informacji, o których ja również nie wiedziałem…jednakże nie godzę się na formę jawnego dyskredytowania kogokolwiek w sposób napastliwy – a tym bardziej anonimowo !
              Pozdrawiam,

              MK

              1. pp47

                Pana wpis jest niezrozumiały, przynajmniej dla mnie,- w najmniejszym stopniu nie odniósł się w nim
                Pan do przedstawianych przeze mnie argumentów, natomiast wzywa Pan , aby przenieść dyskusję na płaszczyznę osobistą, opartą na osobistych dokonaniach dyskutantów. Czyżby moje uwagi o tym, że kogoś, kto przedstawiany jest tu jako autorytet zegarmistrzowski, profesjonalista kompromituje MZ np. to, że nie zna firmy, która produkuje co czwarty zegarek mechaniczny na świecie, czy że wydaje opinie o mechaniźmie, którego nie tylko na oczy nie widział, ale nawet o jego istnieniu nie słyszał staną się dopiero wówczas słuszne, gdy zostaną poparte moją ankietą personalną?!;-).
                Przedstawiane w dyskusji racje są słuszne, lub nie niezależnie od tego, kto się pod nimi podpisuje! Nie chce Pan chyba, aby dyskusja wyglądała: „mam rację, bo Izba Rzemieslnicza nadała mi tytuł mistrza”, na co druga strona np. „mam rację, bo w Polsce nadano mi tytuł dr n. technicznych, a USA Ph.D w dziedzinie fizyki”. No i co teraz?!;-)))

                Powinna sie liczyc jedynie siła argumentów, a w tej konkretnej dyskusji Pana krytyka moich wpisów byłaby jedynie uzasadniona, jesli przyznaje Pan prawo p. Adamowi do oceniania zegarków bez ich znajomości i do rozpowszechniania MZ nieprawdziwych opinii na podstawie niepełnej, a nawet z gruntu faszywej wiedzy.
                Ja jednak jestem zdania, że taka postawa jest niewłasciwa, więcej, – jesli ktoś występuje w roli fachowca i autorytetu to jest ona godna napiętnowania.
                Nie wydaje mi się, abym kogokolwiek tu obrażał, natomiast , owszem, jednoznacznie w/opisana postawę napiętnowałem tak jak MZ na to zasłużyła, a także wykazywałem braki w wiedzy. Zwracam też uwagę, że ton mojej krytyki zaostrzył się dopiero, gdy mój oponent dalej upierał sie przy swojej , wynikajacej z niewiedzy fałszywej opinii nt Seagull’a i mechanizmu, których nie znał. A tak prawdziwy fachowiec nie powinien postepować!
                Na koniec tej dyskusji, której istotnie nie warto kontynuowac napiszę, że oczywiście to Pana portal i Pan tu ustala zasady i jesli uznaje Pan, ze niepożądani są tu ci, którzy mają własne zdanie, to nic tu po mnie..

                1. Maciej Kopyto

                  Nasze wypowiedzi stają się coraz węższe…tak, jak i sens tej dyskusji wydaje mi się, iż staje się coraz mniejszy…dyskutować mamy o zegarkach, a zdecydowanie od nich odbiegamy

                  Ja absolutnie nie podważam wartości merytorycznej Pana wypowiedzi – wręcz przeciwnie, uważam że są to bardzo cenne informacje…ja co nieco o zegarkach wiem, a mimo tego, też była to dla mnie nowa informacja…

                  To, co mnie przeszkadza i na co zwróciłem Panu uwagę, to sposób prowadzenia dyskusji, gdyż już swój 1 komentarz rozpoczął Pan tak: „Muszę przyznac, że z przykrością, zażenowaniem i rozczarowaniem przeczytałem odpowiedz…” …to nie buduje atmosfery do wymiany zdań, do konstruktywnej dyskusji…tylko stawia interlokutora od razu w roli „głupka” i karze przyjąć postawę obronną…Jak dla mnie wszystkie Pana argumenty – choć jak najbardziej trafne i cenne – zostały przysłonięte aroganckim i nieprzyjemnym, agresywnym tonem, jaki Pan narzucił od początku…i tylko o to chodziło mi w poprzednim komentarzu…

                  Pana wiedzę szanuję, cenię Pana komentarze za wysoki poziom merytoryczny, i jak najbardziej zachęcam do dalszego odwiedzania Manufaktury oraz dzielenia się wiedzą…

                  Proszę jedynie, o skupieniu się na argumentach i informacjach, a nie epitetach, gdyż to nic nie wnosi do dyskusji…a jedynie rodzi niemiłą atmosferę.

                  Można przecież tak zwyczajnie, po ludzku napisać:”Nie zgadzam się z Panem, gdyż…..”

                  MK

    2. Krzysztof

      Witam
      Dziękuję bardzo za tak burzliwą dyskusję, panu PP47 za sporo informacji na temat firmy o która się pytałem.

      Tak nawiasem mówiąc moje pytanie o te mechanizmy się tyczyła dokładnie tego że kilka polskich młodych firm sięga po te mechanizmy, a dla mnie osobiście zegarki z wyglądu się podobają, konkretny mechanizm dotyczył zegarka marki XICORR który posiada chronograf, ładnie wygląda i nadaje się do codziennego użytku.
      Ja nie oceniam negatywnie od razu wszystkich producentów zegarków z poza Szwajcarii, uważam że każdy ma prawo spróbować swoich sił, a dla polskich firm szczególnie kibicuje. Zwłaszcza ze nikt nie krytykuje się np. z marki polskiej Polpora która już jest uznawana za luksusową w naszym kraju.

      Mnie interesują wszystkie zegarki mechaniczne z całego świata, a nie tylko Szwajcaria.

        1. pp47

          Ad zegarki chronos,- nie znam ich, nie widziałem na żywo, producent także z nieznanych powodów nie pokazuje fotografii mechanizmów i opisuje je enigmatycznie jako „system Unitas 6498” a nie po prosu mechanizmy Unitas. Dlatego też nie zdziwiłbym się wcale, gdyby ten „system” okazał się mechanizmami produkcji własnie firmy Seagull, pokazanymi m.in.
          http://forums.watchuseek.com/f72/seagull-3620-movement-146865.html
          gdzie ich użytkownicy opisują swoje z nimi b. pozytywne doświadczenia .
          Praktycznie są nie do odróżnienia (no, może poza nieco lepszym wykończeniem), niż oryginał;-)
          Nawet jesli byłby to jednak oryginał to trzeba pamiętać, że dumne oznaczenie „Swiss Made” oznacza wg szwajcarskich federalnych przepisów, że co najmniej 50% wartościowo części zegarka musi pochodzić ze Szwajcarii, (oraz musi on być złożony i wyregulowany pod Alpami). A zatem w ekstremalnym przypadku zegarek „Swiss Made” może składać się ze wszystkich części wyprodukowanych np. w Chinach poza wyjątkowo drogą, wyceniana na połowę ceny + 1 rapp np. szwajcarską koronką. ;-). Nic nie stoi na drodze takiej sytuacji, -wszak to producent wycenia dowolnie swoje części. Wróble ćwierkają, że nie jest to wcale wydumana sytuacja i że nawet najsłynniejsoi producenci nie stronią od chińskich kooperantów. W każdym razie statystyki są nieubłagane i pokazują, że >95% częsci do mechanicznych zegarków produkowanych jest w Chinach. A co potem się z nimi staje to tajemnica handlowa..;-)
          A ciemny naród dalej reklamy łyka..

          Jesli chodzi o mechanizmy seiko i miyoty (citizena) to jako osoba niestety już dość wiekowa pamiętam doskonale, jak to ówczesni fachowcy- naprawiacze odradzali mi ongiś jakikolwiek kontakt z „japończykami”, bo to, panie, jednorazówki..;-) Brzmi znajomo?’-;)
          Na marginesie , w 1986 r, gdy kupowałem w Pewexie za cenę blisko 5-ciu PF125p, bo za 5.600 USD Toyotę Corollę 1,8D (tj. jeden z najtrwalszych i bezproblemowych produkowanych masowo samochodów) to także liczni „fachowcy pukali się w czoło, że japoński chłam kupuję.
          Faktycznie, japońskie mechanizmy sa b. dobre, choć masowe i wciąż tańsze od porównywalnej ETY. Kiedyś, jak będzie zainteresowanie opiszę, jak Szwajcarzy, mimo pewnej śmieszności swoich ruchów, wciąż boją się japońskiej konkurencji i jak w swojej reklamie naginają niewygodne dla siebie fakty.
          A co do rosyjskich mechanizmów,-nie są one złe, szczególnie te z Moskwy, choć za czasów sowietów były lepsze niż teraz, bo wtedy jakoś potrafiono (szczególnie wujek Stalin) skuteczniej zachęcać do dobrej pracy w strategicznych sektorach;-).
          Ale zostawiając makabryczne żarty na boku teraz nie produkuje się tam ani mechanizmów b. dobrych (porównywalnych z np. doskonałym 2809, gdzie MZ ruscy naprawdę ulepszyli już wspaniały, kultowy wzorzec), ani nie ma tam szczególnego wyboru.
          MZ omawiana Seagull produkuje nieporównywalnie większy asortyment mechanizmów i zegarków i przeciętny ich poziom jest wyższy, a nawet, bywa, dużo wyższy.

          1. Maciej Kopyto

            To na swój sposób przykre, ale faktycznie Państwo środka odgrywa dziś bardzo istotną rolę w komercyjnym zegarmistrzostwie…chiński kapitał zaangażowany jest w zasadzie na każdym kontynencie, wykupując stare, dobre marki z historią, które zostały uśpione w latach 70/80 XX wieku, ale także przejmując coraz więcej mniejszych lub gorzej radzących sobie przedsiębiorstw.

            Dlatego też ja osobiście uwielbiam zegarki vintage, to są czasomierze z okresu, kiedy wszystko było „prawdziwe” i oryginalne.

            Co do japońskich czasomierzy, to zarówno SEIKO, jak i Citizen to naprawdę bardzo porządne, wiekowe marki…SEIKO ma liczne osiągnięcia na polu zegarmistrzostwa…ich kultowy model Grand Seiko był zdecydowanie nietuzinkowym zegarkiem, który nota bene produkowany jest do dziś i kosztuje w zależności od wersji – bagatela – 22 000 – 32 000 zł !

            SEIKO przede wszystkim tworzył i nadal tworzy własne mechanizmy. Ich czasomierze z komplikacją konstrukcji w postaci chronografu tworzone w latach 60 / 70 były naprawdę bardzo innowacyjne…posiadały imponujące parametry techniczne i ciekawe rozwiązania. To było i nadal jest przedsiębiorstwo, które hołduje tradycji oraz filozofii tworzenia produktów wysokiej jakości.

            To, że w Polsce SEIKO jest znane, ale nie jest traktowane jako marka prestiżowa, jest efektem wyłącznie braku intensywnej reklamy oraz znikomej świadomości naszych rodaków, którym SEIKO kojarzy się niemalże wyłącznie z zegarkami kwarcowymi…a sytuacja wygląda z goła inaczej.

            Reklama dźwignią handlu 🙂 – w przypadku SEIKO, w Europie nadal trudno konkurować mu z produktami Swiss Made, choć jakościowo w ogóle im nie ustępuje (mówię oczywiście cały czas o zegarkach mechanicznych)

            Niemniej ma to swoje plusy, gdyż np. piękne SEIKO 5, czyli klasyczny model z ubiegłego wieku, można kupić dziś za śmiesznie niską cenę, a zegarki te wykonane są ze stali, posiadają świetny – ponadczasowy design oraz solidne mechanizmy in-house.

            Polecam artykuł o SEIKO „Monaco” Automatic Chronograph z funkcją Flyback, który stanowi element mojej kolekcji:

            https://manufakturaczasu.pl/seiko-monaco-chronograph-7016-5001/

            widać wyraźnie, jakie produkty tworzyli m.in. w latach 70′

            Dziś zarówno w Polsce, jak i na aukcjach na całym świecie stare modele SEIKO z chrono osiągają coraz wyższe ceny, rozpoczynające się od 1 200 – 1 500 PLN wzwyż.

            1. pp47

              Pisząc o Grand Seiko dotknął Pan mojej bolesnej rany!;-).
              Mało ludzi zna osiągnięcia Seiko, wie, ze to w istocie firma chyba najpełniej spełniająca kryteria manufaktury zegarmistrzowskiej, bo nie tylko sama produkuje w zasadzie całość swoich zegarków, wszystkie częsci, koperty, detale łącznie z luminoforami, ale nawet drukuje faktury za nie na własnych drukarkach;-). No a zegarki marki Credor czy Grand Seiko to zupełnia odrębna liga, mało wciąż znana publiczności w Europie, bo długo Seiko swoich największych skarbów poza japonią nie sprzedawało!! Także i ja ongiś o Grand Seiko nie słyszałem no i stad mój nieutulony ból.
              Przez wiele lat pracy zawodowej związany byłem z jednym z największych, a napewno jednym z najbardziej znanych japońskich koncernów. Najpierw jako przedstawiciel, potem jeden z głównych dystrybutorów, a na koniec szef ich polskiego oddziału.
              Gdy zbliżała się okragła rocznica mojej dla nich pracy, japońskim zwyczajem poinformowano mnie (abym doceniał;-)o szykowanej uroczystości, dostjnych gościach no i prezencie. Mój japoński asystem z przejęciem poinformował mnie, ze szykowane jest jakieś Grand Seiko z dedykacją prezesa. Cóż, mnie wówczas Seiko kojarzyło się z zegarkami za kilkaset zł, a wg kodu kulturowego firmy osobie z moją pozycją (byłem w końcu zaledwie drugim szefem w historii firmy nie będacym Japończykiem) „należał” się prezent w postaci co najmniej klasy Royal Oak lub, niech tam, rolexa. A tu jakieś Seiko..
              A więc zupełnie bez uśmiechu i demonstracyjnie bez entuzjazmu podziekowałem, bo znów wg kodu prezent poniżej normy to obraza.
              No i oczywiście tego grand Seiko mi nie wręczono, a jak później dowiedziałem sę, miał to być super, ekstra rarytas, a mianowicie model w złocie , który Grand Seiko robiło w zasadzie wyłącznie dla dworu cesarskiego. Ale ponieważ „mój” koncern nalezy zwykle na świecie do 3-ki najbardziej rozpoznawalnych japońskich firm, to jakoś ten model uzyskali. Nie muszę dodawać, że od czasu, gdy po latach dowiedziałem co kryje się za marką Grand Seiko pozostaje w tzw. nieutulonym zalu.
              Co do roli Chińczyków w branzy to dodam, że są już „czysto szwajcarskie” „Swiss Made” mechanizmy, które w istocie sa oryginalnymi konstrukcjami chińskimi z małym dodatkiem częsci szwajcarskich.
              Np. mechanizm CL 888 firmy Claro to w istocie mechanizm chiński, Seagulla, tam zaprojektowany!! i wykonany, po czym został przywieziony do Szwajcarii i poddany regulacji i pewnym modyfikacjom. Stosuje go wiele firm szwajcarskich, całkiem renomowanych, np. Zodiac i Frederic Constante. Gdy liczni zegarkowi hobbysci zaczęli w internecie protestować rzeczniczka Zodiaca wydała oświadczenie w tórym z wdziekiem stwierdziła, że wg szwajcarskiego prawa federalnego ich zegarki są 100% Swiss Made, bo firma dodała do tych kalibrów , he, he, cyt. „kluczowe” częsci i tu wymieniła aż 2-ie tj. włos balansu (nawet nie cały balans) i …wahnik;-). Oczywiście te elementy zostały wycenione jako droższe od reszty zegarka, po montażu zegarek wyregulowano i do dziś sa one sprzedawane za cenę wielokrotnie wyższą od chińskiego oryginału jako super-duper oryginał, chiński chłam się przy tym chowa..;-).

              A na koniec niespodzianka,- mimo wszystko ja wciąż nie mam zegarka chińskiego, choć np. Seagulla szanuję.
              Ale moja sytuacja jest dość szczególna,- mam juz zegarków sporo i nie widzę powodu, dla którego miałbym chińczyka kupować. Również nie kupuję nowych zegarków szwajcarskich, bo uważam, ze w 99% sa one obarczone nadmiernym podatkiem od snobizmu;-). Zdecydowanie wolę kupć zegarek przyzwoitej marki, z tradycjami i wciąz w dobrym stanie za ułamek ceny nie tylko szwajcara, ale często też taniej niż chińczyka z dobrym pochodzenie.
              Przykład:
              mój zakup z ubiegłego tygodnia,- klasowa firma (Longines wtedy był tej samej klasy co np. omega), model ze szczytu linii, a chodzi tak, ze wypełnia normy COSC dla chronometrów.

              1. pp47

                Nie wiem, jak zamieścic jednocześnie kilka zdjęc, wiec „cykam” po jednym.
                Mam jeszcze poza Longinesem do pokazania drugi zeszłotygodniowy nabytek,- ten już nieco droższy bo kolejny IWC, czyli tzw. Schaffhausen. No ale ten to moje wnuki spokojnie będa mogły jeszcze nosić..

              2. pp47

                A tu wnętrze, nie masówka z ETa, ale in-house.
                I to wszystko za cenę niższą niz polski zegarek z chińskim kwarcem…

              3. wm

                z całym szacunkiem, drobny błąd się wkradł – nie „Frederic Constante, a „Frederique Constant” – mała różnica, ale w świetle wcześniejszych Pana wpisów…

            2. Adam

              Gdy byłem uczniem w zakładzie należącym do WPHW. Trafił do nas do naprawy zegarek Seiko 5…
              Mistrz uznał go za tak drogi, że był trzymany w kasie pancernej 😉 a uczniowie nie mogli go dotykać.

          2. Błażej

            Rosyjskie to obecnie przeważnie japońskie i chińskie nabytki w kwestii mechanizmów.

      1. pp47

        Oto filmik ilustrujący jeden z ciekawszych
        produktów firmy Sea-Gull. Dodam, że jej wyroby są tak „kiepskie”, że np. akurat na ten zegarek firma ta nie boi się udzielać DOŻYWOTNIEJ gwarancji (przynajmniej w USA).
        Cóż, gdybym naprawiał zegarki to bym takiej firmy nie lubił..;-)

        1. Adam

          😀 To też jej nie lubię 😀
          Żeby nie było, że chińskiego mechanizmu w rękach nie miałem:

            1. Adam

              Kiedyś produkty japońskie były traktowane tak jak obecnie postrzega się produkty chińskie. Myślę, że kiedyś (a zapewne w niektórych przypadkach już) Made in China nie będzie określeniem pejoratywnym. Moje uprzedzenie do mechanizmów chińskich wynika tylko z praktyki, praktyki i jeszcze raz praktyki.
              A rozdźwięk jaki powstał między opiniami wygłoszonymi przeze mnie i Pana pp47 to typowy efekt zderzenia teorii (bardzo bogatej, chylę czoło) i praktyki.
              Pozdrawiam.

              1. pp47

                Nie!! -rozdźwięk wynika nie ze zderzenia praktyki z teoria, ale z tego, że wciąż nie chce/potrafi Pan zauważyć, że ja moje pozytywne opinie odnoszę (zgodnie z zapytaniem autora wątku) do wyrobów konkretnych chińskich producentów, w szczególności Seagull, tych, które z otwarta przyłbicą firmują swoje wyroby, podczas gdy Pan uparcie i MZ w sposób całkowicie nieuprawniony generalizuje swoje doświadczenia z kontaktu z wyrobami nieznanego pochodzenia i produkcji na cały przemysł chiński!!
                A przeciez także i ja podkreslałem, ze obok tych znanych, renomowanych producentów wytwarzających zegarki i mechanizmy jakościowo porównywale z japończykami i szwajcarami jest w Chinach tysiące warsztatów istotnie produkujących złom, czy też, bazujących na odpadach produkcyjnych tych wielkich!
                NIe potrafił Pan przywołać żadnego swojego kontaktu z zegarkiem Seagulla, a mimo to z góry zakwalifikował Pan te produkty do tandety. I przeciwko takim krzywdzącym uproszczeniom protestowałem, bo są one i niebezpieczne i krzywdzace, szczególnie jesli wygłasza je ktoś, kogo przedstawia się jako profesjonalistę!
                A to, że w replikach jest chłam to nic dziwnego i tylko tego nalezy się spodziewać! – Chinczycy są ludźmi inteligentnymi, od tysiącleci handlują i doskonale wiedzą, że po prostu nie ma najmniejszej potrzeby iśc w niepotrzebne koszty i wsadzać tam lepsze, a zatem droższe mechanizmy. Nabywca podróbek ani nie bardzo może takie repliki reklamować, ani tez producent nie musi starać się o przywiązanie klienta jakością. Po co więc w jakośc inwestować, skoro to zbyteczny (z punktu widzenia sprzedawcy) wydatek. Inaczej jest jednak w przypadku np. Seagulla, która jest , tak, tak, już renomowaną firmą.
                Jesli Pan sobie życzy, mogę Panu podeslać drobiazgową analize z rozbiórki np. ETA 2824-2 i jej klonów 2-óch chińskich renomowanych producentów, przeprowadzoną przez certyfikowanego mistrza zegarmistrza z USA, który analizował i poszczególne części, i jakośc montazu, i funkcjonalność itp i w konkluzji stwierdził, że jakość i funkcjonalność, dokładność chodu itp jest absolutnie na tym samych poziomie, z tym, że produkt Seagulla jest ładniej wykonany.
                PS. A nawet w podróbkach (tych droższych) od czasu do czasu zdarza się taki „chłam”, że ostatnio Federalne Stowarzyszenie Producentów Zegarków (tak to sięchyba nazywa) w Szwajcarii wydało płaczliwe oświadczenie, że jakość wielu podróbek i to tych najdroższych szwajcarskich zegarków stała się tak doskonała, że uwaga, uwaga, nawet jej rzeczoznawcy!!! nie potrafią odrożnić ich od oryginału i jedynym ratunkiem jest analiza numerów fabrycznych na kopercie i mechaniźmie. Po części tłumaczyć to można tym, że w oryginale i w podróbce mogą byc te same, chińskie części…;-)
                Przy okazji pokazuje to, jak przeszacowane bywają te oryginały, skoro identyczna w istocie podróbka może kosztować ułamek ceny…
                No, ale na szczęscie dla oryginałow z podróbkami jest taki problem, że nigdy nie wiadomo, na jaką jakość tam się trafi , a tych kiepskich jest zdecydowana większość.

              2. Maciej Kopyto

                ALARUMUJĘ !

                Widzę, że używa Pan niestety błędnie słowa „replika” : „A to, że w replikach jest chłam to nic dziwnego i tylko tego nalezy się spodziewać!”

                Replika to nie żadnej chłam !!!

                Replika to pełnowartościowy zegarek…jest zasadnicza różnica między repliką a podróbką !

                Odsyłam do całego artykułu, jaki popełniłem na ten temat:

                https://manufakturaczasu.pl/czy-replika-zegarka-i-podrobka-oznacza-to-samo/

                To częsty błąd, jaki jest popełniany…a powodem takiego stanu są sprytni fałszerze, którzy zaczęli nazywać podróbki – replikami, co oczywiście znacznie lepiej brzmi, ale nie ma w ogóle związku z prawdą !

              3. Błażej

                Nie sądzę by tak źle były traktowane bo Japończycy są znani od dawna ze świetnej mechaniki precyzyjnej. To oni dominują i dominowali obok Niemców w produkcji aparatów fotograficznych. To ich auta były i są popularne w USA (pomimo masy własnych konstrukcji Amerykanów). Tak samo ich zegarki tylko laikom i ludziom kompletnie nie interesującym się zegarkami mogły i mogą się kojarzyć jako te „gorsze”. Dawniej, gdy Chiny znaliśmy głównie z produkcji trampek, białych podkoszulków i tandetnych przyrządów papierniczych made in.. Japan, USA, Germany, Austria Switzerland to był synonim najwyższej jakości oraz najwyższa cena.

  3. Maciek

    Witam, chciałbym zapytać Pana o opinię nt. rosyjskich zegarków Komandirski, szczególnie z początku lat 90. Posiadam taki, z „pozłacaną” kopertą i z czołgiem. Czy były to trwałe, solidne zegarki, czy raczej takie sobie, zwykłe, normalne. Co można o nich powiedzieć? Na aukcjach w internecie jest ich sporo. Jestem laikiem w tym temacie, dlatego bardzo dziękuję za opinię.

    1. Adam

      Witam.
      Zegarki z serii Komandirskije z tamtego okresu to dość solidne czasomierze.
      Mechanizm Wostok 2409 spisuje się całkiem dobrze. Jedyny mankament to seryjnie pękające sprężyny. Pewnej przyczyny tej wady można dopatrywać się w bardzo dużej koronce która sprzyja nadwyrężaniu końcowego zaczepu sprężyny.
      Generalnie to masowa radziecka produkcja ale należy wziąć pod uwagę, że zegarek już ma ponad dwadzieścia lat i ciągle działa. Wiele ze współczesnych zegarków kwarcowych nie przetrwa nawet połowy tego czasu.
      Pozdrawiam.

  4. michał

    Witam serdecznie chaciałbym się dowiedziec czy można u Pana przeprowadzić przegląd – konserwacje zegarka EDOX Class 1 Automatic oraz czy możliwym jest zlecenie regeneracji fluorescyjnych miejsc na cyferblacie ? Chciałbym równiez zapytac o koszt takiej usługi .Pozdrawiam

    1. pp47

      Następne moje pytanie,- jaki jest w polskiej zegarmistrzowskiej terminologi odpowiednik angielskiego terminu: „bumper movement”, albo niemieckiego „Hammer Werk”?- chodzi o niestosowane już obecnie (bo sa mniej wydajne energetycznie) mechanizmy automatów z grubsza z 1-szej połowy XXw., gdzie wahnik nie wykonuje pełnego obrotu o 360 stopni, ale jego obrót jest ograniczony odbojnikami.

      1. Maciej Kopyto

        Sam Pan odpowiedział sobie na to pytanie: mechanizm odbojowy 🙂

        a na przyszłość proszę, aby pytania umieszczać w formie nowego komentarza, a nie w formie odpowiedzi na czyjeś inne pytanie, zupełnie nie związane w tym wypadku z Pana pytaniem !!!

        Jeśli będzie Pan miał w przyszłości kolejne pytania to zachęcam do umieszczania ich tu: https://manufakturaczasu.pl/pytania-dotyczace-zegarkow/

        Kategoria „Zapytaj Zegarmistrza” jest przeznaczona stricte dla Pana Adama i pytań technicznych dotyczących zegarków, kolejne pytania nie związane z tym tematem będę zmuszony kasować !

        Pozdrawiam

        MK

    2. Adam

      Witam.
      Gruntowna naprawa takiego zegarka to 250zł. Niestety nie mam możliwości zregenerowania fosforu na tarczy.

      Odnośnie terminu „bumper”. „Dawno, dawno temu (PRL)” takie mechanizmy praktycznie w naprawie się nie trafiały a co za tym idzie nie było potrzeby ich nazywania, Zwyczajowo padało określenie „automat, ten co się odbija”.
      Obecnie klienci używają określenia „bumper” a ci którzy wyemigrowali do Niemiec mówią „hammer”. Trza poliglotą być 😉
      Poprawną nazwę podaje Pan Maciej.
      Pozdrawiam.

      1. michał

        Bardzo dziekuje za szybką odpowiedź ,
        Dużo pływam i często brakuje mi dobrego podświetlenia tarczy w zupełnej ciemności , czy wie Pan może kto mógłby przeprowadzić taką regeneracje luminescencji , dodam jeszcze że jestem z Siemianowic
        Pozdrawiam Michał

        1. Adam

          Niestety nie znam nikogo takiego.

        2. pp47

          Czasem jak bardzo mi się nudziło;-) robiłem w mniej cennych moich zegarkach „regenerację” luminescencji w ten sposób, ze po zdjęciu wskazówek (nie jest to wprawdzie konieczne, ale jest wygodniejsze, no i eliminuje się niebezpieczeństwo zabrudzenia tarczy) wypełniałem je luminoforem sprzedawanym w niektórych sklepach wędkarskich do nanoszenia na spławiki dla wędkowania w nocy.
          O dziwo całkiem niezle nawet to wyglądało..

  5. pp47

    Dlaczego zwykle zegarki w platynowej kopercie są z reguły znaczaco droższe od swoich odpowedników (nawet ten sam model!) w kopercie złotej, nie mówiąc już o stalowej? – przeciez od dłuższego już czasu ceny platyny są porównywalne, a nawet nieco niższe od cen złota, a obróbka koperty platynowej, choć zapewne nieco trudniejsza niż złotej nie odbiega chyba od obróbki koperty ze stali szlachetnej.
    No i ogólnie te różnice nie są specjalnie istotne dla nowoczesnych centrów numerycznych obrabiajacych koperty.

    1. Adam

      Witam.
      Niestety, nie jestem mocny w tego typu rozważaniach 🙁
      Nie zastanawiam się również dlaczego Tissot chronograf na mechanizmie ETA Valjoux 7750 jest około pięć razy tańszy od od Breitlinga z takim samym mechanizmem.
      Pozdrawiam.

      1. pp47

        Cóż, na to Twoje pytanie dość łatwo znaleźć odpowiedź:
        primo:. najpierw uzasadnienie (wbrew logice) mniej istotne, -czasem pozornie taki sam mechanizm występuje w kilku wersjach jakościowych , różniących się zarówno użytymi materiałami i elementami, jak i tolerancjami, a także liczbą czynności kontrolnych i regulacyjnych w czasie procesu produkcji. Z tego, w sposób naturalny, wypływają czasem nawet znaczne różnice w cenie końcowej. Przykładem takiej sytuacji są np. wszechobecne mechanizmy ETA 2824-2, które produkowane są w OIDP aż 5 wersjach jakościowych, dość znacznie różniącymi też parametrami dokładności chodu. W ich specyfikacji fabrycznej dla odbiorcówich te różnice są wyraźnie opisane.
        Zazwyczaj (choć nie jest to żelazna reguła) w droższych zegarkach marek premium montuje się te lepsze wersje, co (w małej części) uzasadnia ich znacznie wyższą cenę.

        secundo: tj. ta zasadnicza,ważniejsza przyczyna,- cena detaliczna zegarka ma niewielki związek z faktycznymi kosztami jego produkcji, szczególnie teraz, gdy zegarek marki premium to nie zaledwie banalny;-) przyrząd do mierzenia czasu, ale (niestety!) przede wszystkim obiekt biżuteryjny, a głównie symbol statusu majątkowo-sp0łecznego właściciela. A zatem zegarki marek luksusowych MUSZĄ mierc cenę prohibicyjnie wysoką, aby byle kto ich nie był w stanie kupić i dzięki temu są one nośnikiem przekazu, że ten, kogo było stac na ich kupno , cieszy się ponadprzeciętnymi dochodami i pozycją. A dzięki temu sprytnemu podejściu przemysł zegarkowy szwajcarski, choć produkuje wielokrotnie mniej zegarków niż Chiny, to dochód z tego ma wielokrotnie wyższy, mimo, że duża część podzespołów uzywanych w tych „szwajcarskich” zegarkach” wyprodukowały żółte rączki. I dzięki temu branża zegarków premium, i to mimo, ze krocie wydają oni na reklamę i marketing, nalezy do 3 najbardziej zyskownychna świecie, obok broni i narkotyków..;-)
        Cóż, snobizm ma swoją cenę..;-)

        1. Adam

          Nie da się ukryć, że zegarki są traktowane jako wyznacznik statusu posiadacza. W końcu to u mężczyzn jedyna biżuteria.
          Odnośnie klas jakościowych mechanizmów. Nasuwa się pytanie gdzie w materiałach reklamowych, kartach gwarancyjnych i.t.p. znajduje się informacja, że ten zegarek ma mechanizm piątej kategorii…

  6. GRAŻYNA

    Witam , mam 2 maleńkie zegarki firmy EPORA EPPO i WAGNER.Na temat tej pierwszej znalazłam trochę wiadomości , ale o drugiej brak informacji, jeśli może mi Pan coś powiedzieć bedę ogromnie wdzięczna, pozdrawiam .

    1. Maciej Kopyto

      Dzień dobry Pani Grażyno,

      Zegarmistrz pomaga w kwestiach technicznych, jeśli chodzi o pomoc w wycenie, to ja chętnie pomogę, jeśli są to zegarki mechaniczne, najlepiej stare.

      Proszę o przesłanie zdjęć zegarków w przypadku, jeśli spełniają podane przeze mnie wyżej kryteria.

      Może Pani też zadać to samo pytanie, ale w kategorii Zegarki Vintage – Wycena

      Jeśli są to zegarki na baterie, to niestety się takimi nie zajmuję.

      Pozdrawia serdecznie,

      MK

      1. pp47

        Eppo i Wagner to dawna masówka niemiecka, – damski zegarek mechaniczny sprzed kilkudziesięciu lat, do tego mały ma obecnie zazwyczaj niestety znikomą wartość rynkową.
        Jeśli nie są one w złotej kopercie (z odpowiednim oznaczeniem, puncami itp) to praktycznie mają wartość złomu złota.
        Jak jednak autor portalu słusznie zauważył dla pełniejszej wyceny niezbędne sa zdjęcia zegarków, pokazujace ich stan, a także budowę mechanizmu.

        1. pp47

          Poprawiam: – Jeśli SĄ one w złotej kopercie (z odpowiednim oznaczeniem, puncami itp) to praktycznie mają wartość złomu złota.

  7. Tomasz

    Posiadam mechanizm do zegarka pobieda, jak go nakręcę to chodzi także nie jest źle, pytanie ile taki mechanizm jest wart?

    1. Adam

      Witam.
      Niestety, mechanizm jest praktycznie bezwartościowy.
      Pozdrawiam.

  8. Michał

    Witam,
    poszukuje wałka nastawczego do zegarka Emporio Armani model AR-0595.

    1. Adam

      Witam.
      Wałki są dostępne. Po „sezonie” remanentowym zamówienie zajmuje kilka dni.
      A w jakim stanie jest koronka?
      Pozdrawiam.

      1. Michał

        Wydaje mi się, że w koronce został ułamany kawałek wałka. Więc nie wiem czy za jednym razem nie trzeba będzie zamówić koronki i wałka.
        Proszę o podanie kwoty za wałek i koronki i ewentualnie kiedy można zamówić towar.

        1. Adam

          Koszt wałka wraz z koronką nie powinien przekroczyć 70zł.
          Myślę, że z zakupem koronki warto się wstrzymać, najpierw spróbuję wykręcić złamany fragment.

  9. Adi34

    Witam, bardzo prosze o informację i zarazem radę. Jestem zainteresowany zakupem zegarka Chrono Diamond Hektor podobno jest to zegarek szwajcarskiej produkcji, i stąd moje pytanie czy aby na pewno to szwajcar a nie np. wirtualna firma zegarków jakich teraz jest b.dużo. W internecie na Polskich stronach nie udało mi sie znaleść żadnych informacji na temat tego modelu podobno pochodzi z manufaktury Chronos Manufaktures SA, ale czy faktycznie coś takiego jest ? Cena rynkowa ok 5 tyś ale jest przecena 90% przez kilka dni i można go kupić za 800 zł tylko czy warto? Czy nie jest to produkcja z chin ? http://www.rotatio.com/Chrono-Diamond/Chrono-Diamond-Hektor-steel-silver::6029.html?XTCs

    1. Maciej Kopyto

      Dobry wieczór,

      Muszę przyznać, że firma ta nie jest mi znana, niemniej po zapoznaniu się ze szczegółami technicznymi zegarka, uważam, że nie jest on wart 1 650 Euro…przynajmniej w mojej opinii.

      Modell-No.: 11600
      Stainless steel case
      Stainless steel wristlet
      Quarz caliber swiss made
      Hardened mineral glass
      2 diamonds at clock face
      Date
      Chronograph
      Case diameter 44 mm
      Height 11 mm
      Band width 22 mm
      5 ATM water resistant
      Limited numbered edition 3000 pieces
      Weight 172g with wristlet
      Recommended retail price 1.650 EUR / 2.070 CHF

      Czasomierz niezbyt znanej firmy (powstałej w 2010 r), za niemalże 7 000 zł, który ma kwarcowy mechanizm i mineralne szkło…to moim zdaniem zdecydowanie zbyt wysoka cena.

      Zegarek ma na tarczy dwa diamenty, i zapewne to „podnosi cenę”

      Chrono-Diamond jest jedną z 5 firm należących do Chronos Manufactures

      http://chronosmanufactures.com/en/index.html

      Tu informacje o firmie: http://chrono-diamond.com/en

      Skoro ma napis Swiss Made to oznacza, iż jego mechanizm został wyprodukowanych w Szwajcarii oraz sam zegarek jest składany w Szwajcarii, niemniej ja osobiście nie kupiłbym tego czasomierza nawet za 800 zł…

      Pozdrawiam

      MK

  10. sszuminska

    Witam. Szukam na aukcji taniego zegarka Marc Jacobs. Coś tam znalazłam, termin na spotkanie ugadany, ale ta tarcza.. jak oryginał. Ponoć właścicielka „koleżanka” jest z Wlk.Brytanii i nie bawi się w podróbki. Jadę go obejrzeć w piątek. Czy zdąży pan go ocenić? Jeżeli udowodnię, że to podróba – może uda mi się targować. Czy może mi pan pomóc? Na stronę trafiłam przypadkiem, ale dodam do zakładek. Pozdrawiam. Mam nadzieję, że wszystko widać. Jeżeli nie – poproszę o więcej zdjęć.

    1. Maciej Kopyto

      Dobry wieczór,

      Bardzo mi przykro, ale w kwestii nowych zegarków biżuteryjnych, do tego kwarcowych niestety nie jestem ekspertem i niestety nie wiele mogę pomóc…chętnie pomogę w kwestii każdego starego zegarka mechanicznego, naręcznego 🙂

      Jedyne co mogę doradzić, to bardzo dokładne porównanie zdjęć, które Pani otrzymała od Sprzedającego ze zdjęciami oryginalnych modeli. Szczególnie proszę zwrócić uwagę na zachowanie odległości pomiędzy wszelkimi elementami tarczy oraz na oznaczenia na deklu, czyli nr referencyjny i wszelkie dodatkowe informacje.

      Diabeł zawsze tkwi w szczegółach 🙂

      Pozdrawiam

      MK

  11. Paweł

    Witam.

    Chciałbym prosić o kilka informacji umożliwiających mi złożenie idealnego zegarka na moje potrzeby ponieważ nikt takiego nie produkuje…

    Zdecydowałem się na mechanizm nakręcany Poljot z budzikiem ,średnica tarczy i mechanizmu to ok 29mm. Chciałbym wymienić w nim tarczę na czytelną i całość włożyć do innej koperty-najlepiej takiej jak vostok komandirski z tzw bezelem bo go używam codziennie.

    Na co muszę zwrócić uwagę ,by kupowane części,typu tracza,oraz koperta pasowały do mechanizmu Poljot? Oczywiście liczę się z wierceniem otworów w kopercie na koronki ,przedłużanie wałków…ale nie mam pojęcia o zegarkach i boję się ze kupię nie odpowienie części, chcę by złożył to wszystko zegarmistrz.

    Bardzo proszę o odpowiedz.Pozdrawiam.

    1. Adam

      Witam.
      Dopasowywanie mechanizmu do innej koperty niestety jest bardzo kłopotliwe.
      Jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach. Tarcza ma nóżki, ich rozstaw jest ściśle określony dla danego kalibru mechanizmu. Radzę szukać tarczy do Poljota Sygnała z czytelnym dla Pana wzorem. Tarcza z innego Poliota nie zgra się rozstawem nóżek z otworami w mechanizmie.
      Poljot dzwoni o wieczko koperty w specjalny nit. Prawidłowe ustalenie jego pozycji jest bardzo ważne.
      Może jednak ten zegarek przypadnie Panu do gustu:
      http://www.russtime.com/poljot-budzikiem-2612-2203701-p-1951.html?cPath=137_107
      Pozdrawiam.

  12. malek33

    witam, zwracam się z prośbą o udzielenie informacji dotyczących zegarka ze zdjęć. Otóż interesują mnie lata produkcji i wartość zegarka. Czy mógłby mi Pan pomóc? Pozdrawiam.

      1. malek33

        to jest przód zegarka pierwszego , prosił bym o pomoc w wycenie i określeniu wieku zegarka .dzieki i pozdrawiam

    1. Maciej Kopyto

      Dzień dobry,

      W kwestii wyceny jest osobna strona:

      https://manufakturaczasu.pl/wycena-zegarkow/ !!!

      Pan Adam pomaga mnie oraz Czytelnikom w kwestiach technicznych 🙂

      Co do Pana zegarka, to prezentowany egzemplarz produkowany był na rynek Japoński, jest to model Speedmaster Automatic Reduced, nr ref. 3513.53.00, produkcja = +/- 1996 rok.

      Czasomierz posiada mechanizm Omega kaliber 1152, bazujący na Valjoux 7750

      Tu znajdzie Pan wiele informacji na temat tego modelu:

      http://www.fratellowatches.com/speedy-tuesday-speedmaster-automatic-3513-53-00-for-the-japanese-market-in-1996/

      model ten za granicą można nabyć już za około 1 000 $, sądzę, że Polsce jego wartość będzie oscylować w przedziale 3 500 – 4 500 PLN, jednakże rynek może wycenić go niżej lub wyżej, gdyż model ten nie pojawia się zbyt często, ale mechanizm, który posiada nie jest produkcji OMEGA, tylko ETA/Valjoux.

      Średnica koperty ma 39 mm, dlatego model ten nazywa się Reduced, gdyż koperta jest mniejsza w stosunku do klasycznych Speedmaster’ów. Model ten, z racji tego, iż był produkowany na rynek Japoński, nie pojawia się często z Europie…i jest też zapewne mniej rozpoznawalny na naszym kontynencie.

      Tu aktualnie toczy się aukcja takiego samego modelu, można ją śledzić w celu poznania ceny końcowej:

      http://www.ebay.com/itm/OMEGA-SPEEDMASTER-MENS-AUTOMATIC-BLACK-DIAL-DATE-WATCH-/271695823000?pt=Wristwatches&hash=item3f42554098

      Pozdrawiam

      MK

      1. malek33

        dziękuje bardzo za pomoc i pozdrawiam

  13. Maciek

    Witam. Posiadam zegarek podobno Polskich Sił Powietrznych. Jestem ciekaw czy posiada on jakąś większa wartość. Pozdrawiam

    1. Maciej Kopyto

      Dzień dobry,

      W kwestii wyceny jest osobna strona:

      https://manufakturaczasu.pl/wycena-zegarkow/

      Pan Adam pomaga mnie oraz Czytelnikom w kwestiach technicznych 🙂

      Co do Pana pytania o czasomierz POLJOT:

      Jest to model wyposażony w stalową kopertę oraz mechanizm z komplikacją chronografu, zegarek posiada werk radzieckiej produykcji, kaliber 3133, który jest kopią szwajcarskiego mechanizmu Valjoux 7734.

      Ten model był solidnie wykonany, mechanizm też porządny, bo w końcu skopiowany od szwajcarskich kolegów 🙂

      Model jest poszukiwany i chętnie kupowany przez miłośników radzieckich zegarków, a cena waha się w zależności od stanu zachowania oraz wersji kolorystycznej w przedziale: +/- 400 – 600 PLN

      Pozdrawiam

      MK

      1. pp47

        Zwracam tez uwagę, że zegarki wostok i poljot pochodzą od różnych producentów i używają innych mechanizmów, co zdecydowanie komplikuje opisywaną operacje ich „małżeństwa”. Poza tym, co uzytkownika wprawdzie może nie interesować, ale miec będzie wpływ na ewentualna odsprzedaż, powstanie tzw. frankenstein o niskiej wartości.

      2. pp47

        Dodam, że mechanizm w tym chronografie jest nie tylko kopią szwajcarskiego kalibra, ale i został wykonany na szwajcarskich maszynach, bo ruscy ongis zakupili całą linię produkcyjną, na której Valjoux produkowało swój 7734.
        Mechanizm istonie dobry i solidny, tzw budżetowy koń roboczy.

  14. Radek

    Dzień dobry,

    Mam pytanie odnośnie zegarka EDOX Class One. Mianowicie podczas przestawiania daty, datownik zatrzymał się na 30 dniu i nie działa. Nie można w żaden sposób go przestawić. Ile może kosztować ewentualna naprawa?
    Ponadto, nie działa wskazówka tachymetrowa, też do naprawy.

    Pozdrawiam

    Radek

    1. Adam

      Dzień dobry.
      Obawiam się, że bez zdjęcia tarczy jakakolwiek diagnoza może być tylko wróżeniem z fusów.
      Firma Edox bazuje na mechanizmach ETA, części są ogólnie dostępne.
      Pozdrawiam.

      1. michal

        Witam
        posiadam edox class one i podobny problem..
        podczas przestawiania daty sie zatrzymal i nie mozna jej przestawic..
        slychac tylko cykanie .
        Prosze o porady co moglo sie stac i jakie sa koszta naprawy…

  15. Aleksandra

    Witam jakiś czas temu dostałam drewniany zegarek ze skórzanym paskiem firmy commodoor qwartz nad napisem są 3 gwiazdki a z tyłu na blaszce wybity jest nr 1152416 i literka h albo k , co może oznaczać ten nr i czy zegarek możne być coś wart??

    1. Maciej Kopyto

      Dzień dobry,

      Numer o który Pani pyta to zapewne nr referencyjny modelu zegarka.

      Sam zegarek obawiam się, iż nie prezentuje zbyt dużej wartości…jest to model kwarcowy, do tego marka niezbyt znana. Pomimo, iż na zdjęciu widać, że zegarek jest ładnie wykonany i niewątpliwie ciekawostkę stanowi fakt koperty wykonanej z drewna, to sądzę, że jego wartość mieści się w przedziale 50 -100 zł…jedyne co może pozytywnie wpływać na jego wycenę, to właśnie ta drewniana koperta – po prostu jest to nieczęsto spotykana ciekawostka.

      Pozdrawiam,

      MK

  16. mariusz wyrwal

    Prosze o pomoc wy wycenie tego zegatka i jego historii mam ten zegarek po tacie jest on firmy revue

    1. Maciej Kopyto

      Wprawdzie Panu Mariuszowi odpisałem już dawno temu drogą mailową, niemniej odpowiedź zmieszczę także tu, jeśli ktoś inny będzie miał podobny zegarek:

      Zegarek ma pozłacaną, mosiężną kopertę. Mechanizm nakręcany manualnie.

      Oto dokładne dane kalibru: http://www.ranfft.de/cgi-bin/bidfun-db.cgi?12&1archimedeshop&b0&2uswk&Revue_78

      Zegarek jest ładnie zachowany, ale niestety firma nie jest zbyt znana w Polsce, pomimo, że szwajcarska i istniejąca do dziś.

      Zegarek jest dość prosty, nie ma komplikacji, które mogłyby podnieść jego wartość. Sądzę, że prezentuje w Polsce wartość w przedziale 80 – 150 zł.

      Nawet na zachodzie zegarki tej marki – te starsze oczywiście – nie są zbyt wysoko wyceniane.

      Mam nadzieję, że pomogłem.

      Pozdrawiam

      MK

  17. dawidw

    Witam. Problem mam następujący. Kupiłem swego czasu Atlantica z lat 40/50, wersja na rynek skandynawski. Kosztował mnie 100zł. Zegarek nie chodził, koszt naprawy wyniósł mnie 30 zł. Teraz działa, ale problem dotyczy ośki sekundnika (w ogóle brak sekundnika). Jeden zegarmistrz powiedział, że za 80 zł podejmie się naprawy, inny stwierdził że to nie do naprawy. Zauważyłem na aukcjach, że ten problem dość często występuje w tym modelu, ciekawe czemu.

    I teraz pytanie mam zarówno do pana Adama jak i pana Maćka, bo kompletuje kolekcję Worldmasterów i nie wiem co zrobić z tym konkretnym egzemplarzem, a chciałbym mieć możliwie jak najlepsze egzemplarze. Czy próbować to naprawiać, kupić oryginalny sekundnik, wymyć tarczę i cieszyć się życiem czy raczej pozbyć się tego egzemplarza i polować na inny 🙂

    Pozdrawiam, Dawid

    1. Adam

      Witam.
      Trzeba wymienić koło sekundowe i dać nowy sekundnik.
      Koronka również kwalifikuje się do wymiany.
      Upolowanie zegarka z lat 40/50 w stanie „szufladowym” może być trudne a na pewno nie tanie.
      Wyczyszczenie tarczy raczej nie przyniesie oszałamiających rezultatów. Zegarek prawdopodobnie miał stłuczone szkiełko i przy tej okazji złamała się oś sekundowa i porysowała tarcza.
      Pan Maciej pewnie coś więcej dorzuci w kontekście kolekcjonerskim.
      Pozdrawiam.

  18. Kasia

    Witam Pana,
    jakiś czas temu zakupiłam dom, gdzie na strychu wśród staroci znalazłam takie oto pudełko. Próbowałam na własną rękę odszukać w internecie informacje na temat tychże zegarków. Bez rezultatu. Proszę powiedzieć, czy marka Jacob Marc to to samo co Marc Jacobs. Zapewne jest to jakaś replika, ale chciałabym mieć pewność. W załączniku przesyłam zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna.

    1. Maciej Kopyto

      Witam,

      Pozwolę sobie na odpowiedź w imieniu Pana Adama, gdyż temat nie jest stricte techniczny i w zasadzie bardziej ociera się o wycenę i określenie autentyczności.

      Jestem niemalże pewien, iż Jacob Marc nie ma nic wspólnego z marką Mark Jacobs poza podobnie brzmiącą nazwą, która ma na celu zapewne „zmylić” potencjalnych klientów…

      Zestaw, który Pani posiada można nabyć w UK w cenie hurtowej £6.25 🙂

      Także obawiam się, iż poza tym, że prezentuje się bardzo ładnie i może stanowić ciekawy prezent, to nie przedstawia on zbyt dużej wartości.

      http://www.aidandtrade.com/preview/uk_dropshippers/Jacob_marc_memories_gift_set/dropshipping-2362.html

      Pozdrawiam

      MK

      1. Kasia

        Dziękuję bardzo za tak szybką odpowiedź. Pozdrawiam, Katarzyna.

  19. Adam

    Skorygowanie ustawienia wskazówek 30zł. Ew. test wodoszczelności to dodatkowo 15zł.

  20. Patrycja

    Tzn ta wersja pesymistyczna.

  21. Patrycja

    Dziękuję za odpowiedź. Niestety jednak wersja 1. Na jaki koszt mam sie mniej więcej przygotować? Pozdrawiam

  22. Adam

    Witam.
    Wersja pesymistyczna: należy wymontować mechanizm, zdjąć wskazówki i założyć ponownie tak, żeby się wszystko zgadzało.
    Wersja optymistyczna:
    1. Jeden z przycisków ustawia wskazówkę dobową.
    2. Po wyciągnięci koronki do pierwszej pozycji nastawczej (tak jak szybki przesuw kalendarza). W jedną stronę obraca się tarczą datownika drugą wskazówką dobową.
    Pozdrawiam.

  23. Patrycja

    Witam.
    Mam zegarek emporio armani ar 5984. Data przestawia się o 9 rano. Z uwagi na 24 godzinną tarczę nie wiem jak prawidłowo go ustawić aby data przestawiała się o 24. Proszę o pomoc. Dziękuję.

  24. Piotr

    Mam zegarek CK K7621107. Noszę go – tradycyjnie – na lewej ręce. Przy oparciu ciężaru ciała na dłonii, choćby przy oparciu się o stół czy ścianę, pokrętło wbija mi się głęboko w nadgarstek, co jest bolesne.

    Oczywiście, mógłbym go nosić na prawej ręce. Wolę pozostać przy lewej.
    Czy zegarmistrz może odwrócić w tym modelu cyferblat (i ew. dla porządku także kopertę z tyłu)? Wówczas nastawiłbym go z przesunięciem 180 st. i by chodził z pokrętłem po lewej.

    Montaż paska nie jest problemem, bo właśnie bd instalował nowy (ew. bransoletę).

    1. Adam

      Witam.
      Jeśli dobrze zrozumiałem, to ma Pan na myśli coś takiego jak na zdjęciu.
      W GIMP-ie poszło szybciej niż to się da zrobić w rzeczywistości ale generalnie to żaden problem.
      Diabeł tkwi w szczegółach, muszę przyjrzeć się zegarkowi.
      Pozdrawiam.

      1. Piotr

        Dobrze Pan mnie zrozumiał – jeśli pokrętło zostaje na m-scu, tylko odwracamy tarczę „do góry nogami”.
        Dziękuję za fachową opinię i szybką odpowiedź.
        Jestem też wdzięczny za wizualizację – mi nie przyszła do głowy, a znacznie ułatwia prezentację pomysłu.

        Będzie Pan miał możliwość zerknięcia na ten (lub reprezentacyjny tego producenta) model?

        Obawiam się, że nie będę miał możliwości odwiedzenia Katowic w najbliższym czasie.
        Chwilowo jestem w Poznaniu, na stałe mieszkam w W-wie. Może Pan polecić jakiś serwis, który mógłby się podjąć takiego zadania w którymś z tych miast?

        Dzisiaj zegarmistrz w P-niu odesłał mnie do serwisu tych zegarków, gdzie powiedziano mi, że muszą go rozkręcić i sprawdzić, czy [nazwa mechanizmu] pójdą w drugą stroną (dadzą się przestawić), by wypełnić mój zamysł.

        1. Maciej Kopyto

          Zawsze może Pan przesłać czasomierz do Pana Adama pocztą lub kurierem, wydaje mi się, iż jest to bezpieczne, wygodne i całkiem dobre rozwiązanie…a do tego wcale nie bardzo kosztowne.

          Pozdrawiam

          MK

  25. Arek

    Nie jest metaliczny (srebrny).
    Kompletowałem zestaw, a ładnego Edoxa jeszcze nie miałem 🙂
    Pozdrawiam

  26. Arek

    Witam,
    czy jest możliwość zakupu ogniw do bransoletki (duży trzpień)w zegarku EDOX automatic z lat 70-tych z numerem na deklu 200 424 ?

    1. Adam

      Witam.
      Niestety nie mam takich ogniw. Mogę jedynie zaproponować dopasowanie ogniw możliwie najbardziej zbliżonych do oryginału.
      Proszę o zdjęcie zegarka.
      Pozdrawiam.

        1. Maciej Kopyto

          Witam Panie Arku !

          Muszę poszukać „wtyczki” do WP, która umożliwi wgrywanie zdjęć, bo już nie pierwszy raz brak tej funkcji utrudnia nieco wymianę informacji:)

          Niemniej zdjęcia może Pan przesłać bezpośrednio na maila Pana Adama:

          zegarmistrz @ home.pl

          Pozdrawiam serdecznie,

          MK

          P.s – gratuluje EDOXa, także obserwowałem tą aukcję, ale ostatecznie zakupiłem równie pięknego TITUS MOD 2000, na którego polowałem od dawna…Pana nowy nabytek jest w b.dobrym stanie, dobra marka, automatyczny werk, a do tego oryginalna koronka i bransoleta. Świetny czasomierz – niech Panu długo tyka 🙂

        2. Adam

          Wygląda bardzo „Rolexowo”.
          Tak dla pewności, koperta jest żółta?
          Jutro sprawdzę zawartość szuflad 😉

  27. Stanisław

    Witam
    Odziedziczyłem po dziadku zegarek Cyma by synchron automatic napis na dekielku
    Acier inoxydable 606 80. Zegarek jest na chodzie jednak nie posiada wskazówki sekundnika oraz szkiełka. Posiada tylko jedną część bransolety (tę z „drabinką” na końcu a nie z zapięciem). Mam pytanie, czy możliwe jest dokupienie takiej bransolety? może ktoś posiada, chętnie kupię bo chciałbym cieszyć się tym zegarkiem jeszcze przez długie lata w oryginalnym stanie bo na to zasługuje. Jest śliczny.
    Z góry dziękuję za pomoc

    1. Kaz

      Witam
      Posiadam taki sam zegarek! Mam ten sam problem, brakuje dwoch ogniwek i nie ma szansy na znalezienie zadnego!?

      Pozdrawiam

  28. Adam

    Witam.
    Temat wałka ustaliliśmy telefonicznie. Co do koronki to mogę zaoferować jedynie zamiennik dopasowany do fasonu koperty.
    Pozdrawiam.

  29. Sergiusz

    Zapomniałem dopisac kaliber do junghans 93S1

  30. Sergiusz

    Witam poszukuje wałka naciągowego i koronki do zegarka Junghans pozdrawiam Sergiusz

Dodaj komentarz